Góry Izerskie: Stóg Izerski (1105m) – Smrek (1124m)

2

Opis wypadu na najbardziej znany szczyt polskiej części Gór Izerskich oraz najwyższy szczyt czeskiej części tych gór. Wycieczka w zasadzie dla każdego – idealnie nadaje się na wypad z dzieckiem.

Trasa

Niestety nie byłem w stanie wyklikać na mapie turystycznej punktu startowego, gdyż da się tu „rysować” tylko po szlakach – mapka i profil pokazują fragment trasy od momentu dojścia do zielonego szlaku. Auto zaparkowaliśmy tu: 50°54’40.8″N 15°18’48.3″E.

Fragment naszej trasy od momentu dojścia do zielonego szlaku –

Parking -> Kolejka na Stogu Izerskim

Wycieczkę zaczęliśmy dość późno, bo około godziny 10:00. Auto zaparkowaliśmy w Świeradowie Zdroju, przy ulicy Strażackiej (między dolną stacją kolejki gondolowej, a takim dużym parkingiem) bezpośrednio przy wejściu na szlak rowerowy, który doprowadził nas do zielonego szlaku na Stóg Izerski. Zapakowaliśmy plecak, Marysię w nosidełko i lecimy 🙂 Początkowo trasa prowadziła nieco w dół (szlak rowerowy), by po dojściu do zielonego szlaku dość stromo piąć się w górę. Muszę przyznać, że z Marysią na plecach te podejście było dla mnie nie lada wyzwaniem. No ale szliśmy w ten sposób po raz pierwszy, więc możliwe, że to przez to 🙂 Cała trasa aż do górnej stacji kolejki na Stogu Izerskim wiodła asfaltem, co jest dla mnie sporym minusem. Większość trasy wiedzie lasem, niestety jakiekolwiek widoki zaczynają się dopiero na końcu podejścia. Odcinek od parkingu do Schroniska Stóg Izerski zajął nam około 1h 30 min.

Asfalt, wszędzie asfalt

Ja i Marysia na początku wycieczki

Nasza trasa wiedzie w lewo

Widok z podejścia na Stóg Izerski

Ja i Marysia

Kamień Stóg Izerski

Kolejka -> Stóg Izerski

Przy górnej stacji kolejki na Stogu Izerskim zrobiliśmy sobie kilka minut przerwy na rozprostowanie kości 🙂 Następnie ruszyliśmy w stronę Stogu. Trasa w końcu przestała być drogą asfaltową i zamieniła się w górską ścieżkę. Widoki w okolicach kolejki i schroniska też były już całkiem przyjemne. Najpierw szliśmy chwilę koło schroniska. Po maksymalnie 300m był dość stromy, ale krótki fragment i po chwili zauważyliśmy maszt telekomunikacyjny na Stogu Izerskim. Zaraz za masztem znajdują się pozostałości po starej wieży widokowej – niestety została rozebrana. Ten fragment zajął nam 10 – 15 min. I tu postanowiliśmy wrócić – pogoda była dość nieprzyjemna, jak na spacer z dzieckiem – dokończymy jutro :). W drodze powrotnej weszliśmy jeszcze na kilka chwil do schroniska, by się nieco rozgrzać. Wróciliśmy na górną stację kolejki i zjechaliśmy do Świeradowa Zdroju.

Górna stacja Kolejki gondolowej na Stogu Izerskim

Ledwo widoczny Maszt telekomunikacyjny na Stogu Izerskim

Widok ze Stogu Izerskiego, Kolejka gondolowa

Kolejka -> Stóg Izerski -> Smrek

Kolejnego dnia w okolicy 9:30 zjawiliśmy się przy dolnej stacji kolejki gondolowej na Stóg Izerski, kupiliśmy bilety i akurat trafiliśmy na 15 minutową przerwę 🙁 Gdy już kolejka wznowiła pracę, po paru minutach byliśmy w jednym z wagoników. Wjazd na Stóg Izerski zajął niecałe 10 minut. Z wagoników rozciąga się przepiękny widok na Świeradów Zdrój oraz okoliczne szczyty Gór Izerskich. Z górnej stacji ruszyliśmy ponownie zielonym szlakiem w stronę masztu telekomunikacyjnego. Trasa nieco się zwęża i prowadzi nas pośród niezbyt wysokich drzew świerkowych. Po około 1,3km dotarliśmy do Łącznika (1066 m), kawałek dalej było rozłączenie szlaku żółtego i zielonego – my zostaliśmy na zielonym. Jakiś kilometr dalej doszliśmy do granicy polsko czeskiej, na której znajdował się drewniany mostek. Po około 300m doszliśmy do tabliczki [Smrk (Vrchol) 1124m] – informującej, że jesteśmy na szczycie – ale tak na prawdę, by osiągnąć szczyt musieliśmy przejść jeszcze kawałek niebieskim szlakiem, więc skręciliśmy w lewo. Po 100 – 150 metrach doszliśmy do pomnika Theodora Körnera. Na przeciwko pomnika znajdowała się wieża widokowa na Smreku. Udaliśmy się tam i weszliśmy na wieżę. Na górę wchodziło się bardzo wąskimi schodami – były tam 2 poziomy składające – takie platformy z kratownicy. My weszliśmy tylko na pierwszy poziom, bo strasznie wiało, a w nosidełku niosłem śpiącą Marysię. Przy wieży znajdowało się kilka miejsc, gdzie można było sobie usiąść i chwile odpocząć – co też uczyniliśmy 🙂

Maszt telekomunikacyjny na Stogu Izerskim

Fragment szlaku

Ławeczka

Łącznik (1066 m)

Mostek na granicy polsko-czeskiej

Tablica Smrk (1124 m)

Pomnik Theodora Körnera na Smreku

Widok z wieży widokowej na Smreku

Widok z wieży widokowej na Smreku

Wieża widokowa na Smreku (Czechy)

Smrek -> Kolejka

Po kilkunastu minutach odpoczynku zaczęliśmy się zbierać do powrotu. Wracaliśmy tą samą drogą, którą przyszliśmy mijając raz po raz innych turystów, a to z Czech, a to z Polski, a to z Niemiec. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się tu aż tylu turystów w ostatnie dni września. Ale łatwa dostępność za sprawą kolejki robi swoje 🙂 Przy ruinach starej wieży na Stogu Izerskim spotkaliśmy nawet jakąś większą, zorganizowaną grupę z przewodnikiem. Będąc już prawie przy schronisku słyszymy, że ktoś krzyczy żebyśmy się zatrzymali – okazało się, że Marysia upuściła swoją ulubioną maskotkę – Pandę. Bardzo dziękujemy Panu, który ją znalazł 🙂 Przed wejściem do wagonika kolejki, zrobiliśmy sobie jeszcze postój na rozgrzewającą herbatę z cytryną. Widoki z wagonika kolejki były przepiękne. Słoneczna pogoda pozwoliła podziwiać przepiękną panoramę Świeradowa Zdroju.

Paulina i Marysia już prawie przy schronisku

Schronisko na Stogu Izerskim

Kolejka na Stóg Izerski

Last modified: 8 października 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.